27.12.2014

Zimowe must have


Witajcie mam dzisiaj coś na wzór jesiennego niezbędnika, ale tym razem chodzi o zimę. Święta, święta i po świętach...Jak Wasze minęły? Ja powiem szczerze, że przestałam czuć magię świąt w dzień Wigilii ze względu na pewne wydarzenie, ale i tak bardzo miło spędziłam te trzy dni. Powiem Wam, że cieszę się z faktu, iż w końcu pojawił się śnieg. Trochę późno, ale jest. Robienie aniołków, tarzanie się w śniegu, bitwa na "śnieżki" i lepienie bałwana wielkości pudełka z zapałkami- zaliczone. Dobrze jest się jeszcze poczuć dzieckiem i cieszyć takimi maleńkimi rzeczami. A teraz moje must have- oczywiście pewnie coś się powtórzy, ale tak to już zawsze jest, że mamy stałe rzeczy na calutki rok.

16.11.2014

Czy to pan Hudson?


Dzisiaj mam dla Was zdjęcia z sesji, którą robiłam do konkursu. Do wygrania było spotkanie ze Slashem, no cóż...Wygrała lepsza? Może. Pracy nie widziałam, także trudno mi ocenić, ale wygrała, jednak z drugiej strony i tak byłam skazana na porażkę, bo gdyby doszli ile mam lat z pewnością wybraliby kogoś innego.  Trochę mi przykro, bo kurde to największe marzenie, ale będę tam, a to i tak już jest coś przecudownego. Zobaczę go, usłyszę- a piątkę prędzej czy później i tak z nim przybiję, także...niech wygrany cieszy się wygraną- ja i tak swoje zrobię. Mimo to ja mam cudowną pamiątkę. Osobiście uważam te zdjęcia za dość dobre, chociaż mój wyraz twarzy nie jest zachwycający, bo byłam bardzo zestresowana. 6 osób robi Ci zdjęcia i do tego martwisz się czy zdążysz przed zachodem słońca, jednak pomimo tego podobają mi się. 

28.10.2014

Motywacja

Dzisiaj mam dla was notkę motywacyjną. Nie wiem czemu, ale uwielbiam takie posty, w których mogę Wam coś przekazać. Dać część siebie. Dzięki temu możecie coś zyskać- co bardzo lubię. Stwierdziłam, że notka będzie dość ogólna. Nie będę robić działów: motywacja do ćwiczeń, nauki, sprzątania etc. etc. Chociaż myślę, że w przyszłości napiszę coś na wzór tej pierwszej. Pozostawię tutaj dla Was kilka punktów, zasad, które pomogą Wam czasem zebrać się do czegoś. 

16.09.2014

30.08.2014

Czas na naukę

Dzisiaj notka z małymi informacjami na temat nauki. Może to wam jakoś pomoże. Mam taką nadzieję :)  Tak jak pisałam w poprzedniej notatce- to co tu piszę oparte jest na moim doświadczeniu.
 Ja tak robię, stosuję się do tego no i jakoś mi na to nauka idzie. Raz gorzej raz lepiej, ale wiadomo,
coś łatwiej nam przychodzić coś trudniej. Ja jak mam nauczyć się na sprawdzian z matematyki to umieram- wierzcie mi. Ale jak to mówią: Jak ktoś jest dobry ze wszystkiego, to tak na prawdę nie jest dobry z niczego.  Ja zawsze po przyjściu ze szkoły jem jakiś posiłek i odpoczywam. Najczęściej jest to godzina jeśli jestem bardzo zmęczona dwie i zabieram się za część rzeczy, które mam do zrobienia. Ja najlepiej pracuję pod wieczór koło godziny 18, więc wtedy najczęściej robię najważniejsze rzeczy tak by przed 21 się spakować. Wiadomo- plan planem, ale nie zawsze wychodzi. Dlatego trzeba się chociaż starać organizować sobie jakoś ten czas, bo na dłuższą metę uczenie się nocą, nie jest dobre dla naszego organizmu. 

Miejsce pracy
Najlepiej niech to będzie biurko. Dobrym pomysłem będzie zrobienie własnego organizera na przybory. Na you tubie jest bardzo dużo przykładowych DIY, więc myślę, że stworzenie czegoś takiego nie byłoby dużym problemem. Ciężko jest się uczyć w miejscu gdzie leży sterta książek, zeszytów i masa innych rzeczy, gdzie tobie zostaje mały kawałek blatu. Znajdź miejsce gdzie będziesz mógł się najlepiej skupić. Dla mnie musi to być mój pokój. Muszę być przy biurku, a gdzieś w tle ma lecieć cicho spokojna muzyka. I mam na myśli tu delikatny wokal z gitarą akustyczną, bo gdy kiedyś włączyła mi się piosenka Gunsów, nie umiałam się skupić- automatycznie chciałam śpiewać. Innym muzyka pomaga, drugim przeszkadza- to już kwestia przyzwyczajeń. Pamiętajcie,
 że miejsce do pracy musi być wygodne. Nie możecie siedzieć z garbieni, pokrzywieni.
Ah no i ważny jest dostęp do naturalnego światła. 


28.08.2014

Weronika w obiektywie

Dzisiaj i wczoraj byłam na zdjęciach z Weroniką, z którą wiele lat chodziłam do jednej klasy.
Ja uwielbiam robić zdjęcia, a ona jest śliczna i bardzo dobrze pozuje.  Ogółem nasze oba wypady były na prawdę bardzo fajne. Wczoraj zdjęcia robiłam w Rynku trybunalskim a dzisiaj udałyśmy się do parku. Pogoda nam sprzyjała i pomimo tego, że zbierało się na deszcz nie spadła ani kropelka.  Poznałyśmy do tego bardzo miłą panią, która uważała, że nie zdane matury to wina nauczycieli, haha no i namawiała mnie, żebym jechała biletem ulgowym bez legitymacji, bo nie będą sprawdzać. Ups. Pomyliła się, bo przed końcowym przystankiem pojawili się państwo i kazali pokazać bilet. Ktoś tu nie miał legitymacji ( nie, nie byłam to ja) ale pan uwierzył na słowo i dzięki temu, ktoś nie zapłacił mandatu- tak była to Wera :)  Chciałam wam pokazać wyniki naszej wspólnej pracy. Z miłą chęcią przyjmę każdą opinię, jednak uprzedzam już na samym początku: nie jestem profesjonalistką, mój sprzęt nie kosztuje dwadzieścia tysięcy złotych i nie posiadam programu photoshop. To jest amatorska zdjęcia z kumpelką, która nam osobiście bardzo się podoba. Wyrażajcie swoje opinie, bo jest dla mnie bardzo ważna. Czekam na komentarze i do następnej notatki. 



26.08.2014

Nowy rok szkolny- wskazówki?


Już niedługo nowy rok szkolny! Jedni przeżywają to bardziej inni mniej. Ja osobiście jestem z jednej strony podekscytowana, z drugiej trochę przerażona. Liceum, nowi ludzie, nauczyciele, zasady, dużo nauki. Niestety małymi kroczkami będę zbliżać się do egzaminu dojrzałości.  Jeśli ktoś też się przejmuje to ta notatka może być trochę pomocna. Oczywiście będzie oparta na moim życiowym doświadczeniu, nie o każdego jest tak samo, nie każdemu to pomoże, ale postaram się wam jakoś pomóc przed zbliżającym się nowym rokiem szkolnym.

19.08.2014

Ciesz się życiem!

Dzisiaj pogadanka moi drodzy. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę, ale od dłuższego czasu siedzi we mnie dużo pozytywnej energii i chyba czas ją komuś przekazać! Nie. Czytajcie dalej. Myślę, że każdemu ta notatka coś da. Jednych nauczy czegoś nowego, innych utwierdzi w przekonaniu, że robią bardzo dobrze!

UŚMIECH! 

Wszyscy, wszędzie mówią: uśmiechajmy się! Moi drodzy. Nie jest to tylko bez sensowny ruch mięśniami. Śmiech nasz uszczęśliwia i potwierdzi to każdy naukowiec. Śmiech zmniejsza poziom hormonów stresu, a dzięki niemu uwalniane są endorfiny, tak zwane hormony szczęścia. I nie znajduj wymówki, że nie masz z czego się śmiać. Jak to nie? Ile jest powodów. Ile zabawnych rzeczy. Ja najczęściej śmieję się z drobnostek.  A z resztą kiedy się uśmiechamy jesteśmy piękniejsi. No pomyślcie. Chciałybyście mieć chłopaka, który miałby znudzoną minę? Nie. Tak samo żaden chłopak nie będzie chciał dziewczyny z wzrokiem, który może zabić i miną, który mówi: "Nie zbliżaj się". To chyba logiczne. Uśmiech dodaje nam uroku. A to chyba nie jest jakaś trudna czynność? Wręcz przyjemna, nieprawdaż?