30.08.2014

Czas na naukę

Dzisiaj notka z małymi informacjami na temat nauki. Może to wam jakoś pomoże. Mam taką nadzieję :)  Tak jak pisałam w poprzedniej notatce- to co tu piszę oparte jest na moim doświadczeniu.
 Ja tak robię, stosuję się do tego no i jakoś mi na to nauka idzie. Raz gorzej raz lepiej, ale wiadomo,
coś łatwiej nam przychodzić coś trudniej. Ja jak mam nauczyć się na sprawdzian z matematyki to umieram- wierzcie mi. Ale jak to mówią: Jak ktoś jest dobry ze wszystkiego, to tak na prawdę nie jest dobry z niczego.  Ja zawsze po przyjściu ze szkoły jem jakiś posiłek i odpoczywam. Najczęściej jest to godzina jeśli jestem bardzo zmęczona dwie i zabieram się za część rzeczy, które mam do zrobienia. Ja najlepiej pracuję pod wieczór koło godziny 18, więc wtedy najczęściej robię najważniejsze rzeczy tak by przed 21 się spakować. Wiadomo- plan planem, ale nie zawsze wychodzi. Dlatego trzeba się chociaż starać organizować sobie jakoś ten czas, bo na dłuższą metę uczenie się nocą, nie jest dobre dla naszego organizmu. 

Miejsce pracy
Najlepiej niech to będzie biurko. Dobrym pomysłem będzie zrobienie własnego organizera na przybory. Na you tubie jest bardzo dużo przykładowych DIY, więc myślę, że stworzenie czegoś takiego nie byłoby dużym problemem. Ciężko jest się uczyć w miejscu gdzie leży sterta książek, zeszytów i masa innych rzeczy, gdzie tobie zostaje mały kawałek blatu. Znajdź miejsce gdzie będziesz mógł się najlepiej skupić. Dla mnie musi to być mój pokój. Muszę być przy biurku, a gdzieś w tle ma lecieć cicho spokojna muzyka. I mam na myśli tu delikatny wokal z gitarą akustyczną, bo gdy kiedyś włączyła mi się piosenka Gunsów, nie umiałam się skupić- automatycznie chciałam śpiewać. Innym muzyka pomaga, drugim przeszkadza- to już kwestia przyzwyczajeń. Pamiętajcie,
 że miejsce do pracy musi być wygodne. Nie możecie siedzieć z garbieni, pokrzywieni.
Ah no i ważny jest dostęp do naturalnego światła. 



Nauka
I tu kwestie są podzielone. Jedni są wzrokowcami ( jak ja) inni wyłapują najważniejsze informacje- słuchając. Ja mam tak, że muszę sobie robić notatki. Mam zeszyt A4 w kratkę i tam wszystko notuję, oczywiście najważniejsze rzeczy podkreślam zakreślaczami. Muszą to być żywe, rzucające się w oczy kolory. No i zaznaczam strony karteczkami. Robię też fiszki. Na jednej stronie piszę dane słowo, datę, a na drugiej definicję. Jeśli przygotowałam notatki, przeczytałam parę razy muszę komuś to wszystko przekazać. Tak najczęściej mam z historią i chociaż nikt mnie nie słucha( kochający rodzice haha) to idę i mówię im wszystko co wiem, tak jakbym stała przy odpowiedzi- mi bardzo to pomaga. Inni są słuchowcami- wtedy polecam czytanie na głos tego co jest w książce, nagrywanie i puszczanie sobie- brzmi może dziwnie, ale niektórym to pomaga. Bądź wyszukiwanie jakiś materiałów, filmików na dany temat- może to też by pomogło.  Niektórym wystarczy godzinka na ogarnięcie całego materiału- jednak pamiętajcie, żeby pracować w swoim tempie i niech nic i nikt was nie pośpiesza. Nie myślcie, że zaraz napisze do kogoś na facebooku, albo wejdę na instagrama albo obejrzę ulubiony serial, bo macie wtedy w głowie coś zupełnie innego niż naukę- co oznacza, że nie zapamiętacie nic z danego tematu.

Co nam się przyda?

- zakreślacze, im więcej kolorów tym lepiej
- fiszki
- karteczki samoprzylepne
- bruliony
- segregatory i wkładami do nich, możemy również kupić przedziałki by móc oddzielić sobie każdy przedmiot

Terminy
Kup sobie kalendarz. Nie zbyt duży, taki który możesz zabrać ze sobą wszędzie. Zapisuj od razu w nim każdy sprawdzian, kartkówkę, ważną pracę czy wydarzenia. Lepiej dobrze wszystko planuj.
Co jeśli umówisz się ze swoimi przyjaciółmi w przeddzień ważnego egzaminu na który nie zbyt dużo się uczyłeś? Prowadzenie czegoś takiego nie jest bardzo trudne i nie wymaga specjalnych kwalifikacji :) Wybierz kalendarz, który na prawdę Ci się spodoba- a jego prowadzenie będzie czystą przyjemnością. Możesz też robić listy najważniejszych rzeczy, które masz wykonać w danym tygodniu. Wykreślaj jeśli już coś zrobisz. Łatwiej zorientujesz się co gdzie i jak. Różne rzeczy musimy przygotować na dany termin. Rozplanuj swoją naukę tak, żeby ze wszystkim zdążyć i nie odkładaj na ostatnią chwilę- to jest bardzo zły pomysł. Obserwuj kiedy pracuje Ci się najlepiej i wykorzystaj ten czas jak najlepiej. 

A co jeśli chodzi o naukę języków?

Wiele osób ma z tym problemy- ja trochę też. Polecam kupować lub robić samemu( co wychodzi o wiele taniej) fiszki. Wszyscy o tym mówią i ja się zgadzam, że to fajny sposób na naukę. Dorysowanie jakieś symbolu, coś co skojarzysz z tym słowem- łatwiej zapamiętasz. Polecam też czytanie zagranicznych książek i nie bierzcie od razu poważnej lektury, co ma 300 stron. Ja myślę, że warto zacząć od gazet i książek dla dzieci i aby nie wydawać na to dużo, idźcie na ciuszki. U nas książka kosztuje złotówkę, a wszystkie są po angielsku. Nie są grube. To książeczki na max sto stroniczek. Książka dla dzieci ma dość proste słownictwo- myślę, że można zrozumieć o co chodzi. Tłumaczenie piosenek to też fajna sprawa. Ja jeszcze jakiś czas temu kompletnie nie rozumiałam o czym śpiewać i nie zastanawiałam się nad tym. Teraz, chociaż mam ogromne braki i nie umiem języka angielskiego, dużo rzeczy rozumiem. Oglądajcie filmy bez polskiego lektora lub dubbingu. Na początku niech pomagają wam napisy, jak się przyzwyczaicie, spróbujcie je wyłączyć. Na początku może być trudno, ale takie rzeczy pomagają. Tak samo jak oglądanie zagranicznych wiadomości. Oczywiście, że za pierwszym razem nie będziesz tłumaczyć słowo w słowo co powiedziała prezenterka, ale małymi kroczkami na prawdę można sobie takimi rzeczami bardzo pomóc.

Mam nadzieję, że notatka wam się podobała i jakoś, może wam to pomoże w przyszłości.
Zapraszam do komentowania i do następnej notki! :) 

13 komentarzy:

  1. Anonimowy3:30 PM

    Haniu no notka jak zawsze super! Pisałam Ci to już dużo razy, ale napiszę kolejny-rozwijasz się bardzo jeśli chodzi o blogowanie. Idzie Ci to coraz lepiej, naprawdę. Czekam na kolejną notkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, wreszcie jakiś porządny post z Back2schol widzę. W każdej z kwestii które omówiłaś mam coś do powiedzenia :D
    Ja również jestem wzrokowcem i-co ciekawe-omawianie przed rodzicami wojny stuletniej jest dużym ułatwieniem w nauce. Ostatnio pomyślałam właśnie o takim kalendarzyku w którym będę zapisywać nie tylko sprawdziany i kartkówki, ale także spotkania ze znajomymi. Jestem dosyć niezorganizowaną osobą i nieraz zdarzyło mi się umówić z... dwiema osobami naraz ;) Fiszki posiadam, bo robienie ich samej mi nie wychodzi. Coś nie mam do nich zapału, ale w tym roku biorę udział w olimpiadach, także na pewno bede musiala je przerobic :)
    Pozdrawiam!
    http://no-more-pressure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy6:15 PM

    No i kolejna przydatna notka! :) Bardzo lubie twojego bloga Haniu i pisanie wychodzi ci coraz lepiej :D pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatna notka. Zazwyczaj robię sobie notatki kolorowymi pisakami, bo również jestem wzrokowcem i potem idzie mi lepiej na sprawdzianach :) Powinnam zakupić taki kalendarzyk, bo jestem okropnie niezorganizowaną osobą .__.
    pozdrawiam
    4udrey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna bardzo przydatna notka, jak i cała seria BTS, Haniu. Przy okazji fajnie motywująca, niby to głupie, ale takie kolorowe gadżety, albo z czymś co nam się podoba naprawdę umilają naukę. Do kalendarza zawsze się zbieram, a potem jakoś to wszystko idzie się (kulturalnie, a co :D) kochać, ale trzeba się wziąć w końcu w garść i zmobilizować. Jesteś naprawdę miłą, ciepłą osobą, uwielbiam wszystkie twoje filmy, notki, aska i tumblra, taka fajna domowa atmosfera i jakoś tak od razu lepiej się człowiek czuję. Pozdrawiam cię bardzo, bardzo serdecznie i życzę też powodzenia w liceum. Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy8:09 PM

    Cudowna notka, na pewno się przyda!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy11:22 PM

    super rady, na pewno skorzytam z ksiazek dla dzieci :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy1:52 AM

    No czeeeeść!
    Jeżeli chodzi o większość rzeczy, zgadzam się z Tobą XD oprócz planowania, to jest dla mnie zue, i niestety wzorki w kalendarzyku nie pomagają!
    Aj, estetyka biurka to w diabli ważna sprawa. Osobiście jestem posiadaczką ogromnego kawału sklejki, i jest to zawaliście genialne! Serio, nawet mając tam kredki, szkicowniki w większych formatach i tego typu rzeczy, zostaje mi wystarczająco dużo miejsca na pół tony zeszytów.
    Notatki! Muszę je robić, i też zawsze używam zakreślaczy, są genialne! W tym roku muszę ogarnąć materiał z 3 lat gimnazjum ;-; Fajną metodą nauki są też skojarzenia, albo -szczególnie przy historii - opowiadaj wszystko samej sobie jakby to była bajka na dobranoc, łatwiej to pamiętać.
    Języki XD kocham angielski, nienawidzę niemieckiego ;-; zamierzam ogarnąć rosyjski, włoski i hiszpański XD ale to daleeeeka przyszłość.
    Ogólnie to pragnę pogratulować bloga, który sie bardzo ładnie rozrasta, masz coraz bardziej rozbudowane notki, ogólnie to wszystko nabiera profesjonalizmu XD
    Praszam za nieogarnięty komentarz, i wgl.
    Danny aka Murphey z telefonu i bez zalogowania ;-;

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie akurat muzyka rozprasza. :(
    Nareszcie dobre sposoby na naukę! *.*

    http://zolilollix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. swietne pomysly na takie przyborniki moze one umila jakos czas przy nauce;]


    zapraszam w wolnej chwili do siebie http://nattalja.blogspot.com/2014/08/tidestore.html
    bedzie wdzieczna na klikniecie w podklinkowane numerki i napisy "tidestore" :)

    Pozdrawiam Nattalja

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy1:59 PM

    Świetny post!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny post :) Masz bardzo ładne włosy i świetny uśmiech! :)
    zapraszamy
    http://aliasonare.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://pauline-memories.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń