26.08.2014

Nowy rok szkolny- wskazówki?


Już niedługo nowy rok szkolny! Jedni przeżywają to bardziej inni mniej. Ja osobiście jestem z jednej strony podekscytowana, z drugiej trochę przerażona. Liceum, nowi ludzie, nauczyciele, zasady, dużo nauki. Niestety małymi kroczkami będę zbliżać się do egzaminu dojrzałości.  Jeśli ktoś też się przejmuje to ta notatka może być trochę pomocna. Oczywiście będzie oparta na moim życiowym doświadczeniu, nie o każdego jest tak samo, nie każdemu to pomoże, ale postaram się wam jakoś pomóc przed zbliżającym się nowym rokiem szkolnym.


WSTAWANIE DO SZKOŁY
Dla mnie osobiście większy problem sprawia położenie się wcześniej spać, chociaż się staram- nie umiem zasnąć, więc chyba bardzo zmęczyć się wieczorem. Pójść na spacer, pobiegać, poćwiczyć, pobawić się z młodszym rodzeństwem. Wieczorem wywietrzyć pokój w którym śpicie. Jeśli też macie problem ze snem to polecam, bo kiedyś tak robiłam. Teraz w wakacje zachorowałam na taką dobrze znaną każdemu chorobę, co zowie się lenistwo. Ohydna przypadłość. A co do wczesnego wstawania...Nie oszukujmy się. Są wakacje. Chodzimy spać grubo po północy. Ostatnio kiedy ja idę spać, moja mama wstaje także haha. No i parę dni przed początkiem roku trzeba to zmienić. Położyć się wcześniej spać i nie wstawać o 12. Stosunkowo z dnia na dzień ustawcie budzik na wcześniejszą godzinę. Powinno nam pomóc się przyzwyczaić, bo jeśli pierwszego dnia ustawicie budzik na 6 dla waszego organizmu będzie to szok i będziecie po prostu strasznie zmęczeni. Dla mnie pierwsze dni w szkole będą bardzo ważne i nie chcę wyglądać podczas rozpoczęcia roku jak zombie :)

KUPOWANIE PRZYBORÓW SZKOLNYCH
By jakoś umilić sobie fakt, że czekają nas miesiące pracy i nauki sprawmy aby te przygotowania były bardziej do zniesienia. Kup sobie nowe przybory do szkoły. Zeszyty z ciekawymi wzorami, kolorowe długopisy, nowe kredki. Ja mam tak, że jak kupuję nowy piękny zeszyt do notatek, to wiem, że będę je robić. Nie wiem czy tylko jak tak mam, ale wydaje mi się, że tak to działa. Jeśli masz coś co cię interesuje to lepiej to wykorzystujesz. Kup dużo karteczek, pisz fiszki, wybierz parę ładnych zeszytów i oddziel miejsca na notatki: Okej tu będzie historia, a tam chemia. Zabierz mamę na zakupy. Kupcie fajny plecak, nowe buty do szkoły, strój na rozpoczęcie roku szkolnego- przyjemniej będzie ci iść tam w nowym, fajnym stroju. Nie przechodzisz ze szkoły do szkoły i 1 września widzisz się ze swoją klasą? Zmień coś. Niech każdy się zdziwi na twój widok- pozytywnie oczywiście :) Wierzcie mi takie drobnostki mogą umilić nam pierwsze dni w szkole.

OCENY
Chyba każdemu z nas zależy nie tyle co na dobrych ocenach, ale na tym by stawać się mądrzejszym, dokształcać się i proszę was- nie róbcie tego dla kogoś. Sama tak miałam, że w podstawówce każdy czerwony pasek był dla satysfakcji rodziców- a nie dla mnie. Uczycie się dla samych siebie i wiadomo- nasi rodzice muszą ponarzekać na nasze oceny. Nie ma w tym nic dziwnego. Kochają nas. Chcą żebyśmy byli jak najlepsi, żebyśmy się rozwijali, a w przyszłości mieli wymarzony zawód- fakt, do tego potrzebna nam jest szkoła. Wiem. Gderanie rodzica nad uchem potrafi zdenerwować, prawda? " Ona mogła dostać piątkę a ty nie? Czemu się nie nauczyłaś!"
A tak na prawdę siedziałaś nad tym cały wieczór! No i co zrobić? Czasem wpuścić jednym uchem, a drugim wypuścić. Nie odpowiadać. Nie odgryzać się. Lepiej odpowiedzieć:" Tak. Dostałam trójkę, ale starałam się i wiem, że następnym razem będzie lepiej. Zawsze mogło być gorzej, a tymczasem mam satysfakcję, że sama zapracowałam na ową ocenę."  Brzmi lepiej, prawda? :)

SPRAWDZIANY, KARTKÓWKI,
 ODPOWIEDZI PRZY TABLICY
Należę do osób bardzo wstydliwych, łatwo się stresuję i do tego moja psychika wpływa na stan fizyczny. Ze strachu boli mnie brzuch. Dlatego jak miałam iść do odpowiedzi trzęsłam się wewnątrz ze strachu. Jak pani od historii mówiła: To do odpowiedzi... Każdy w klasie modlił się by nie wypadł jego numer. Jednak pewnego dnia padł numer 12. Wzrok wszystkich utkwił na jednej osobie. Na kim? Oczywiście,że na mnie. Wstałam i podeszłam do tablicy. Z nerwów zaczęłam skubać pasek od mundurka. 23 paru oczu wpatrzone w Ciebie z nadzieją, że będziesz odpowiadała tak długo, że pani nie zdąży nikogo więcej zapytać. "Jak nic nie wiesz. Graj na czas" Każdy to słyszał przed odpowiedzią. Pierwsze pytanie, drugie. Kurde mówią płynnie. Wyrażam swoje opinie. Bez zacina się. Nawet tak się wciągnęłam, że zaczęłam gestykulować. Cała moja wypowiedz zakończyła się oceną bardzo dobrą. Szczerze? Nie nauczyłam się wtedy, jedyne co zrobiłam to odrobiłam pracę domową- wielka rada, róbcie to. Chociaż czasem myślisz, jestem na to za stary. Po co mam robić pięćdziesiąt zadań z matmy i uzupełnić głupią ćwiczeniówkę z historii. Jednak wracając do strachu przed sprawdzianami i odpowiedzią ustną po prostu zignoruj to. Stres bywa motywujący. Uczyłeś się? Więc czemu masz się bać. Zmierz się z tym.

NAUCZYCIELE
Nie każdego lubimy. Jednak są tacy którzy na prawdę przypadają nam do gustu i dzięki nim łatwiej nam się uczy tych przedmiotów. Spróbuj znaleźć jakiś plus w lekcji z każdym nauczycielem. Łatwiej będzie Ci iść na lekcje do niego. Nie zniechęcaj się. Uważasz, że nauczyciel cię nie lubi? O nie. Nie nakręcaj się. Skąd wiesz? Każdy ma czasem gorszy dzień- on też. Nauczyciel to też człowiek i ma swoje słabości. Tak, trudno w to uwierzyć, że pod odpowiednim strojem do pracy nie kryje się metalowy robot. 

WYBORY DO SAMORZĄDU
Chcesz być przewodniczącym? Jesteś pewien, że się sprawdzisz? Czemu masz nie spróbować? 
Ja zawsze chciałam być zastępcą i co mi zostało? Byłam skarbnikiem. Ale to też była bardzo ważna funkcja. Trzeba było być odpowiedzialnym, rzetelnym i wiarygodnym. Czy ja w tym momencie komplementuje samą siebie? Haha. Wracając do tematu, pomyśl czy na prawdę tego chcesz i czy się nadajesz. Pomyśl jaka musi być osoba na danym stanowisku. Jesteś taki? Działaj i pamiętaj- nie obiecuj rzeczy, których nie spełnisz. Pamiętaj. Bycie przewodniczącym to przywilej ale również obowiązek.



INNE RADY?

1. Bądź systematyczny.
Nie odrabiaj prac domowych na ostatnią chwilę o godzinie pierwszej. 
Wtedy powinieneś już spać. Jak wrócisz do szkoły- odpocznij. Ja zawsze muszę i zabierać się za to wszystko za jakąś godzinę może dwie, chociaż najlepiej pracuje mi się wieczorami. A jeśli masz tydzień na wykonanie jakiejś pracy nie rób jej w dzień przed oddaniem.

2. Odżywiaj się.
Wyjście bez śniadania do szkoły? Kompletny brak energii. I jak ty masz cokolwiek zapamiętać z lekcji?
Śniadanie jest bardzo ważne. Bierz też drugie śniadanie. W szkole przesiadujemy po 5- 6 godzin. To naprawdę długo okres czasu.
3. Bez paniki
Naszykuj sobie rzeczy wieczorem. Dzięki temu dostaniesz bonusowe 10 minut do snu. Spakuj plecak, naszykuj ubrania. To tak dużo? Oczywiście, że nie.
4. Pismo
Jest ono ważne nie tylko dla ciebie ale i dla innych. Nauczyciel łatwiej cię odczyta.
Ty sam siebie też. Z estetycznych zeszytów lepiej się nauczysz, a gdy twoja praca będzie nieczytelna nauczyciel może ją przekreślić i nie uznać jej.
A jeśli ćwiczysz lekarskie pismo- załóż osobny zeszyt :)
5. Pytaj
Nie bój się tego. Podniesienie ręki nie zaboli. A jeśli wstydzisz się zapytać przy klasie ( czasem tak jest, ja jedyna nie rozumiem? oh nie, wierz mi oni też nie chcą pytać) podejdź do nauczyciela po lekcji. Powinien wytłumaczyć ci to jeszcze raz.


Mam nadzieję, że Wam się podobało! Niedługo pojawią się również wskazówki dotyczące nauki i jej organizacji.  A wy? Macie jakieś wskazówki? Możecie podzielić się swoim doświadczeniem i poradami. Zapraszam do komentowania i do następnej notatki! :)
A jeśli ktoś jeszcze nie widział, zapraszam na mój kanał gdzie znajduje się haul z przyborami szkolnymi [klik]

11 komentarzy:

  1. Czytam to i smutam... Z ręką na sercu, tak szczerze z chęcią poszłabym znowu do szkoły. Cofnęłabym czas i znowu poszła do 1 klasy szkoły średniej. Cieszcie się ludzie i korzystajcie póki jesteście w szkole. Bo potem czeka was dorosłość i prawdziwe obowiązki. A teraz musicie się tylko i wyłącznie uczyć, uśmiechać, spędzić jakoś czas wolny... Pikuś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy5:14 PM

    Haniu bardzo mnie motywujesz! Ślicznie to wszystko napisałaś. Kocham Twoje notki, i całą Ciebie. Jesteś meeega kochana i coraz lepsza w blogowaniu. Czekam na kolejne notki/filmiki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy9:59 PM

    super notatka, swietnie mi sie ja czytalo mysle ze skorzystam z twoich rad ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zmotywowałaś tym postem ;)
    Mam nadzieję ,że z twoimi radami wytrwam do końca roku. Tobie też tego życzę i powodzenia w nowej szkole. ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja byłam przewodniczącą szkoły, wcale nie było to takie łatwe zadania. Masz rację to był mój taki jakby obowiązek, ale myślę, że podołałam wyzwaniu.
    co powiesz na wzajemną obserwację? :) Daj znać u mnie.
    http://nutellaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy11:41 PM

    swietna notka

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna notka! Naprawdę najlepsza jaką czytałam :D Porządnie wykonana,śliczne obrazki, tekst łatwo się czyta, a przede wszystkim mądrze piszesz. Naprawdę miło mi się czytało :D :D

    Zapraszam do nas:http://mydwiewariatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy11:55 PM

    Super notka, Haniu!
    Ja mam mieszane uczucia co do nowego roku szkolnego, z jednej strony wczesne wstawanie i męczenie sie w szkole, a z drugiej moja wspaniała klasa, która naprawde kocham!
    ~Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Oejuśku, właśnie dotarło do mnie, że zaraz szkoła. A ja nic nie mam. O nieee. Tak bardzk mi sie nie chce
    Jesteś super Haniuś!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy10:03 AM

    Świetna notka! Czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Potrafisz zaciekawić :) Od razu bardziej chce mi się iść do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha, też tak mam co do zeszytów. Ładna okładka i od razu jakoś chce mi się w nim pisać. Motywujesz do nauki, notka jest świetna 8)

    OdpowiedzUsuń