28.10.2014

Motywacja

Dzisiaj mam dla was notkę motywacyjną. Nie wiem czemu, ale uwielbiam takie posty, w których mogę Wam coś przekazać. Dać część siebie. Dzięki temu możecie coś zyskać- co bardzo lubię. Stwierdziłam, że notka będzie dość ogólna. Nie będę robić działów: motywacja do ćwiczeń, nauki, sprzątania etc. etc. Chociaż myślę, że w przyszłości napiszę coś na wzór tej pierwszej. Pozostawię tutaj dla Was kilka punktów, zasad, które pomogą Wam czasem zebrać się do czegoś. 

1. Wymówki.
Jest to jedna z najgorszych rzeczy świata. Jesteśmy tylko ludźmi. Zawsze znajdziemy coś co będzie przeszkodą. Zawsze znajdziemy jakieś 'ale'. To tak zwany mechanizm obronny. Do tego dochodzi jeszcze wstyd. Niestety zbyt często kierujemy się opinią innych, która też powoli staje się przeszkodą, bo przecież co powiedzieli by inni? Nie przejmujcie się tym. Pamiętajcie, że najwyższy czas pozbyć się wymówek. Jak ty tego nie zrobisz to kto? Ja? Na pewno nie.

"Najlepsza i największa wymówka człowieka-
taki jestem i nic już tego nie zmieni"

2. Słowa klucz.

Jedną z najlepszych rzeczy są hasła. Czasami uważamy je za puste slogany, a jednak warto pochylić się czasem nad takim krótkim tekstem. Nawet nie wiecie ile mi takie coś dodaje chęci i motywacji. Ja na swojej tablicy korkowej mam kilka takich. Jakieś przykłady?
  • You are going to be great. Keep going.
  • Enjoy the little things.
  • If you can dream it. You can do it.
  • I am who I am. Just deal with it. 
3. Chęci
Najpierw musimy od nich zacząć. Chcesz czegoś na prawdę? To czemu po prostu nie podniesiesz swojego  tyłeczka i nie zaczniesz działać? To chyba logiczne, że samo się nie zrobi. Lekcje same się nie zrobią. Ćwiczenia też nie. Pokój się sam nie posprząta. Musisz chcieć. Ale nie możesz na tych chęciach kończyć. " Bo ja tak bardzo chciałabym zrobić to i to...ale..." Nie ma ale. Chcieć znaczy móc. Marzenia same się nie spełnią- trzeba im trochę pomóc.

Stop saying I wish, start saying I will.

4. Mogę. Zrobię to.

Nie mów, że chyba dasz radę, że może Ci się uda, że nie jesteś do końca pewien. Powiedz śmiało: Tak, dam sobie radę, bo jestem silna i zdecydowana. Poradzę sobie. Umiem to. Używanie odpowiednich słów na prawdę zmienia nasze podejście. Możesz czas na więcej optymizmu?



5. Powoli.
Pamiętaj, nie od razu Kraków zbudowano. Czy jakość tak :) Nie zrobisz wszystkiego od razu, a gdy Ci się nie uda, nie poddawaj się. Jedno potknięcie. Drugie, trzecie. Tak to norma. Dopiero za kolejnym Ci się uda. Nic nie przychodzi od tak. Nie pstrykniesz palcami i nie pojawi się koło Ciebie książę na białym koniu, piękny dom, dobrze płatna praca i sylwetka modelki. To nie tak moi kochani. Powoli. Małymi kroczkami, a do celu.


6. Nie zadręczaj się.

Są rzeczy, na które nie masz wpływu i niestety nic z nimi nie zrobisz. Przestań o tym myśleć. Zadręczanie się nic Ci nie da. Może tylko sprawić, że będziesz czuł się o wiele gorzej. Tego chcesz? Oczywiście, że nie. Na przeszłość też nie mamy wpływu, było minęło. A przyszłość? Tak, każdy się martwi co zrobi po studiach, co z pracą. Każdy chce żyć jak najlepiej, ale czasami takie rzeczy nie zależą od nas. Złe nastawienie może na prawdę stać się ogromną kulą u nogi. Pozbądź się jej.

WIARA W SIEBIE= SUKCES













5 komentarzy:

  1. Anonimowy5:53 PM

    Super notatka Haniu! :3 Właśnie teraz jestem w takiej sytuacji i nie potrafię zacząć ufać we własne siły. Już tydzień chodzę z tak beznadziejnym humorem.
    Fajnie że dajesz takie motywujące notatki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam zupełnie natchnienia, Haniu. Ale jestem Ci pierońsko wdzięczna za kilka zdań z tej notki, przytoczę Ci je tutaj, a Ty potraktujesz to jako gigantyczny komplement i pochwałę dla tego, co powyżej napisałaś dla nas, hm?
    "Najlepsza i największa wymówka człowieka- taki jestem i nic już tego nie zmieni" - TEGO MI, KURWA (PRZEPRASZAM), BRAKOWAŁO OD SAMEGO POCZĄTKU.
    ''If you can dream it. You can do it'' - a to jest to, o czym chyba zapomniałam. JA. Niesamowite, jak mogłam? Nie wiem, ale wdzięczna Ci jestem i będę za to.
    Tyle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądzę że łatwo się zmotywować do pracy. Gdy mamy wyznaczony jakiś cel, to wiele lepiej nam do niego dążyć. Gdy wiemy że musimy zrobić wiele, aby coś osiągnąć, a warto to zrobić, to róbmy to. Chyba siedząc bezczynnie nie osiągniemy w naszym życiu niczego wspaniałego. No i satysfakcja jest większa gdy dojdziemy do czegoś sami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam posty takiego typu. Bardzo spodobał mi się Twój blog, więc dodałam do obserwowanych! Miłego wieczoru Haniu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy12:20 PM

    Dzięki Haniu za taki post. Ostatnio chyba dopadła mnie jesienna chandra i taka notka naprawdę się przyda. :D

    OdpowiedzUsuń