16.11.2014

Czy to pan Hudson?


Dzisiaj mam dla Was zdjęcia z sesji, którą robiłam do konkursu. Do wygrania było spotkanie ze Slashem, no cóż...Wygrała lepsza? Może. Pracy nie widziałam, także trudno mi ocenić, ale wygrała, jednak z drugiej strony i tak byłam skazana na porażkę, bo gdyby doszli ile mam lat z pewnością wybraliby kogoś innego.  Trochę mi przykro, bo kurde to największe marzenie, ale będę tam, a to i tak już jest coś przecudownego. Zobaczę go, usłyszę- a piątkę prędzej czy później i tak z nim przybiję, także...niech wygrany cieszy się wygraną- ja i tak swoje zrobię. Mimo to ja mam cudowną pamiątkę. Osobiście uważam te zdjęcia za dość dobre, chociaż mój wyraz twarzy nie jest zachwycający, bo byłam bardzo zestresowana. 6 osób robi Ci zdjęcia i do tego martwisz się czy zdążysz przed zachodem słońca, jednak pomimo tego podobają mi się.