28.01.2015

Maleńkie pragnienia



Wpadłam na taki pomysł, że napiszę Wam tutaj coś o moich pragnieniach. Nie o wszystkich, bo przecież tego jest tak dużo, ale o takich rzecz, które po prostu przyjdą mi na myśl, od tak.  Zacznę od tego, że marzenia są dla mnie bardzo ważne. "Gdy człowiek przestaje marzyć, umiera" I jest w tym ziarno prawdy, bo świat bez marzeń, pragnień i celów jest taki bezsensowny, szary. Nie ma w nim nadziei. Dzięki marzeniom świat naprawdę jest kolorowy.  I oczywiście, że nie można mówić: Każde się spełni, bo jak sobie zamarzę gwiazdkę z nieba lub pegaza to może to być zbyt trudne. Jednak czasami zostaje na etapie hasła: Marzenia się spełniają. Same. No i ten człowiek czeka, aż mu się spełni to jego życzenia, a potem się denerwuje, bo świat jest głupi, wszystko jest głupie. A tu trzeba działać. I nie jest to tekst jaki serwowany jest w reklamie, to jest prawda. Tak jeszcze do tematu marzeń, ale nie tylko, to znalazłam na you tubie bardzo ciekawy filmik, który strasznie mi się spodobał i stwierdził, że to cudowny motywator, każde słowo tam jest prawdą, także zapraszam do obejrzenia.

(klik) 

Numer jeden

Ostatnio pisałam Wam coś na temat tego, że chciałabym mieć kawiarnię, ale nie taką zwykłą. W moim mieście brakuje mi tego miejsca z fajnym klimatem. Chcę kawiarnię, w której można wypić zieloną herbatę, zjeść coś dobrego i zdrowego, spędzić miło czas. Jak zamykam oczy to mam to miejsce przed oczami. Pastelowe kolory, mały bar, duże pufy w których można się zatopić, ogromne półki, które pomieściłyby setki ciekawych książek. Podest na którego deskach grałyby lokalne gwiazdy. Koncerty unplugged, a późnymi wieczorami mocniejsze brzmienie. W rogu stolik z gramofonem, a obok dziesiątki płyt winylowych. Na stolikach byłyby żywe kwiatki, a na ścianach ciekawe zdjęcia i obrazy. Rozumiecie o co chodzi? Takie idealne miejsce, w którym można odpocząć, spędzić miło czas z przyjaciółmi lub rodziną i to za małą opłatą. Carolyn się zaoferowała do robienia ciast, Madzia też chce to prowadzić, więc dziewczyny...słowo się rzekło, ja będę o tym pamiętać, haha.


Numer dwa

Ostatnio coraz więcej myślę o tatuażach i to bardzo poważnie. Nie zgadzam się z opinią, że jak się zrobi tatuaże to "na starość" wyglądają one źle. Śmieszny mit. Bardzo podobają mi się tatuaże i nie ukrywam, że chłopak, który je posiada jest według mnie bardziej interesujący- jeśli chodzi o jego aparycję, oczywiście. Kiedyś widziałam obrazek na tumblr z napisem: Tattoos are sexy. Zgadzam się w 100%. Ale tatuaże to dla mnie coś bardziej pamiątkowego. Zostaje na całe życie i ma coś symbolizować, a oprócz tego ładnie wyglądać. Mam nadzieję, że na 18-naste urodziny będę mogła otrzymać prezent: tatuaż. Nic innego nie chcę, tylko to. Kiedyś będę chciała sobie zrobić taki sam tatuaż z moją mamą, ale to już dalszy plan.


Numer trzy

Mam długą listę koncertów, na których chciałabym być i mam nadzieję, że uda mi się w przyszłości, bo jednak koncerty to jest coś bardzo magicznego, jednak wolę się nie rozpisywać, bo gdybym chciała mówić o koncertach to zajęłoby mi to wieczność, więc może zostawię to na kiedyś i jakąś osobną notkę. Po prostu to jest moje pragnienie, aby zobaczyć na żywo osoby, których muzykę kocham i która mnie inspiruje. Po koncercie Slasha wiem, że na jednym koncercie nie poprzestanę. Za bardzo kocham muzykę, aby przestać, dlatego przykro mi, że moje wnuki nie będą miały takiej okazji, chyba, że niektórzy sprzedali swoje dusze diabłu, aby otrzymać sławę i żyć wiecznie. 
Numer cztery 

Na świecie jest tyle pięknych miejsc i wszystkie chciałabym odwiedzić, to może być trochę trudne, ale dla chcącego nic trudnego! Chcę pojechać do Hiszpanii, Californii, Włoch, Indii, Francji. Zobaczyć Pink Lake, Odwiedzić Sunken Alcove Garden w Nowej Zelandii, Tree Top Tents w Californii, Wodne kino w Paryżu, Giraffe Manor w Kenii. 
Brzmi trochę odlegle, ale to nic. Chcę to wszystko zobaczyć na własne oczy, bo świat jest piękny i trzeba go doceniać!

I na koniec obrazek, który bardzo mi się spodobał. Oczywiście ten jak i wszystkie które się tu pojawiły zaczerpnięte są z tumblr. Na mój serdecznie zapraszam (klik). I jak mówi obrazek- udowodnijcie, nie tylko im, bo to nie ma być na pokaz. Udowodnijcie sobie.




9 komentarzy:

  1. Anonimowy2:06 PM

    Cudowna notatka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. też kiedyś chciałam mieć kawiarnię, ale to było w czasach gimnazjalnych. ale wczoraj znowu wróciłam do tego pomysłu, chociaż akurat w Krakowie ciężko byłoby się przebić z czymś nowym, ale może się bliżej przyjrzę tej kwestii. ;)
    co do numeru cztery, czyli podróży, to też są to moje największe marzenia. ciągle mnie gdzieś nosi i jest tyle miejsc, w które chciałabym pojechać, że musiałabym chyba wygrać na loterii i podróżować do końca życia, żeby się z tym wszystkim wyrobić. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Notka jak najbardziej motywacyjna, a takiej mi było trzeba. Dziękuję za przysłowiowy kop energii i życzę wytrwałości i Tobie, i sobie, i wszystkim innym! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam zamiar odwiedzić wiele znanych miejsc na świecie! Oczywiście, że trzeba doceniać świat i podziwiać go na własne oczy :)
    Zapraszam do mnie, sezonnamode.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post. Tatuaże są świetne, ja chciałam zostać tatuażystą, ale chyba nie będzie mi dane. To prawda - tyle pięknych miejsc do zwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam klimat takich kawiarni , można tam spokojnie usiąść i poczytać książkę <3
    Co do zwiedzania to na pewno ci się uda , ja bylam w Hiszpanii i Francji i zdecydowanie bardziej polecam Hiszpanie haha ale to już wedlug uznania :)

    Obs/obs? Daj znać u mnie :
    http://naataliam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń