05.09.2015

Inspiracje muzyczne #1


Ostatnio pojawił się post o szkolnych inspiracjach i na sam koniec tak jak kiedyś chciał wstawić mały zestaw z muzyką, bo dla mnie jest to najlepsza inspiracja. A w końcu rok szkolny- ciężki okres trzeba się jakoś nastawić, zmotywować, zasłuchać. Zaczęłam już pisać o wykonawcach, ale jednak zdecydowałam przenieść to na drugi post, bo nie wiadomo czy na pewno każdego zainteresowałaby muzyka w notce, której główną tematyką były ubrania.

A teraz, kto będzie zainteresowany przeczyta, może skomentuje, może się zainspiruje. Oby. Mam taką nadzieję. Mamy tym razem  pięć artystów. Pięć zupełnie innych artystów i to jest tylko dowód na to jak bardzo otworzyłam się na muzykę. Nie słucham już gatunku- słucham osoby, które po prostu do mnie przemawiają i których muzyka mi się podoba. Chociaż w tym przypadku różnica jest ewidentna. No nic. Teraz tak krótko o każdym.
ANATHEMA


Jest to zespół, o którym dowiedziałam się od mojego wujka i gdy u niego byłam, często leciała ich płyta, ale wiadomo byłam zajęta czym innym i nie skupiałam się zbytnio na samej muzyce ani na słowach. Zwróciłam głównie uwagę na to jak fenomenalny głos ma wokalista, jak i wokalistka, a gdy usłyszałam, że na żywo brzmi identycznie to zrobiłam wielkie wow. Obecnie mój ukochany utwór to Untouchable. Wzrusza mnie. Bardzo mocno. Kocham muzykę, która aż przeszywa. Gitara- mistrzostwo. No i wokal. Polecam wam włączyć ten utwór i posłuchać go w słuchawkach, zamknąć oczy i się skupić. Ciarki na całym ciele gwarantowane- to samo przy wersji live, a może nawet bardziej? A gdy już się tak skupicie, wsłuchajcie się w ten piękny tekst. Ja gdy tylko się tak wsłucham i zrozumiem o czym ona jest mam łzy w oczach. Wiem, że już mam taką wrażliwą naturę, ale ten zespół sprawia, że ja myślę o tej muzyce i czuję. A to chyba najpiękniejsze co może dać muzyka. Polecam płytę, jak i utwór o którym wspomniałam. Szczególnie w wersji live. Mocno chwyta za serce i nie chce puścić.






30 SECOND TO MARS

Gdybym miała opowiedzieć tutaj o całym zespole i wszystkich płytach i ulubionych utworach trzeba by było utworzyć odrębny post, ale w tej chwili chce skupić się na płycie This Is War, która jest bardzo wyjątkowa. Dla mnie. Dla innych fanów. Dla samego zespołu. Powstanie tego albumu to była prawdziwa wojna, jeśli chcecie zrozumieć o co mi chodzi polecam film Artifact. Na tym albumie znajduje się tyle utworów, które kocham. To nie jest kwestia lubienia czy uwielbiania. Ja je po prostu kocham. Jeden z moich utworów to Night Of The Hunter. Bez względu na to czy jest to wersja z płyty, czy live, czy unplugged. Ten utwór ze względu na muzykę i słowa to totalne mistrzostwo. To samo mogę powiedzieć o Kings And Queens,  Closer to the Edge, Escape, Search and Destroy czy tytułowym This Is War. Przeważnie, gdy płyta dostaje od słuchacza status genialnej, to i tak znajdzie się tam utwór, który nie do końca przypada mu do gustu. Tu jest inaczej. Tu wszystko jest genialne. Bez względu na to jakiej muzyki słuchacie, warto zapoznać się z tym albumem i twórczością tego zespołu.


M83

Muszę przyznać, że nie wiem wiele na temat tego zespołu i nie znam też wielu utworów, jednak jest taki jeden, który totalnie kupił moje serce. Cała magia utworu to muzyka. Słów jest mało. Chociaż z drugiej strony. Jest ich mało, ale jakie wymowne są. Zespół ma ogólnie dość oryginalne brzmienie, więc w tym wypadku nie jestem pewna czy każdemu się spodoba, jednak to kolejny utwór, który sprawia, że mam łzy w oczach, tym bardziej gdy myślę o słowach, gdy wręcz czuję tę gitarę i perkusję, które gdzieś tam starają się przebić przez całość. Magia. Nieczęsto mam tak, że mogę utworu słuchać w kółko. Ten mam zapętlony- zawsze przed snem. Mimo dość energicznych i dynamicznych momentów- uspokaja. 


ADELE

Do Adele mam straszny sentyment i lubię wracać do jej utworów- szczególnie tych z pierwszej płyty, która mi osobiście podoba się o wiele bardziej niż druga. Adele ma coś w sobie. Czaruje głosem- to przede wszystkim, ale również tekstem. Pamiętam jak kiedyś oglądałam jej koncert w Royal Albert Hall i byłam nim zachwycona. Nieważne, że Adele występowała przed niemałą publicznością, w dość eleganckim miejscu to świetnie się bawiła, dużo mówiła, opowiadała, śmiała się- a jej śmiech, musielibyście to usłyszeć haha, po scenie spacerowała bez niewygodnych szpilek. Szczególnie zwróciła moją uwagę utworem Someone Like You. Nie wiem czy jest to mój ulubiony utwór z płyty, ale ten wykon- z pewnością. Jak ja mogę się nie popłakać gdy widzę, że ona sama płacze? Za pierwszym razem ze względu na emocje związane z utworem, to o czym śpiewa, to jak ją to dotyka, a pod koniec utworu z nadmiaru emocji, z reakcji ludzi, bo to cudowne gdy cała sala śpiewa twój utwór, gdy to wszystko przeżywa razem z tobą, a później ty dostajesz od nich owacje na stojąco- od wszystkich, bez wyjątków. Musicie zobaczyć to nagranie- nie pożałujecie.




MILEY CYRUS

Bang. Tego się nie spodziewaliście? Mogą się tu pojawić komentarze dotyczące jej zachowania, wyglądu, tego co ze sobą zrobiła i blablabla. Ale ja tu się nie chce na tym skupiać. Chcę się skupić na tym, że Bangerz, jako cała płyta strasznie mi się podoba. I z początku sama się sobie dziwiłam, ale ona po prostu wpada w uchu. Ma fajne energetyczne kawałki, dobre połączenia artystów. Gdy tę płytę rozłoży się na czynniki pierwsze to ona serio jest bardzo dobra. W szczególności podoba mi się piosenka FU. Wiadomo w jakich okolicznościach powstała ta płyta, a teraz utwór w stu procentach ukazuje jak Miley ucierpiała na tym rozstaniu i ile nerwów ją to kosztowało. Wiadomo co oznacza skrót FU i do jakiego pana zostały skierowane te słowa. Jeśli nie mieliście okazji przesłuchać jej płyty to nie zrażajcie się, po prostu włączcie i przekonacie się, że jest to dobry krążek- choć nie każdemu się spodoba. 


Mam nadzieję, że taki post również wam się spodoba. Na dole w komentarzach zostawcie mi kilka waszych muzycznych inspiracji, album lub utwór, który jest godny polecenia. Czekam. 

6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba najlepiej odnajduję się w rapie, ale jest oczywiście mnóstwo wyjątków, chociażby Lemon, który dla mnie jest mistrzostwem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. H5! Miley tym albumem bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
    Mogłabym polecić miliony piosenek na ten dzień, ale jeśli popatrzymy poprzez pryzmat szkoły to jeden utwór automatycznie nasuwa mi się na myśl. A mianowicie LemON - Nice. Uwielbiam rozpoczynać z nim dzień, daje mnóstwo pozytywnej energii i wciąż tak samo motywuje.

    Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
    Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę
    Zanim powiesz, zrozum, bądź
    Nigdy nie burz, buduj, twórz
    Smakuj, milcz, myśl i czuj

    Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień
    Wstań by biec, bo istnieć nie znaczy żyć
    Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem
    A wierzę, że będzie dla każdego z nas piękno w naszych sercach

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam 30STM !! Echelon! *,*


    Blog z bajkowymi i fantasy sesjami zdjeciowymi :)
    Nowa sesja zdjęciowa pt. "Mad Hatter":
    http://moooneykills.blogspot.com/2015/09/mad-hatter.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetni artyści, i świetna muzyka :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń