04.02.2016

Wishlist 2016

Dzisiaj mam dla was moją wishliste na ten rok. Podobną zrobiłam rok temu i zdecydowałam, że powtórzę to w naszym już nie tak nowym 2016. Rok zaczął się ciężko pod względem szkoły, ale wciąż przyjemnie.

 Oczywiście nie będę kłamać, że tryskam energią i mam pozytywne podejście do wszystkiego. Ostatnio mam czas tylko na sen i naukę, a tego pierwszego i tak jest zdecydowanie za mało, dlatego też nie mam aż tak dużo czasu dla was, ale powoli zbliżają się moje ferie, także wszystko ładnie nadrobię. Wracając do tematu posta to dość dawno temu napisałam sobie tu tylko co ma się na owej liście znaleźć, teraz nadszedł czas na rozwinięcie tego- pojawi się nawet małe zaskoczenie haha. Dodatkowo tym razem nie wszystko to rzeczy typowo materialne.
Włochy

Z pewnością nie tylko ja uważam, że Włochy to mały raj na ziemi. Byłam tam tylko tydzień, a i tak zakochałam się w tym miejscu. Tym razem chciałabym je poznać bardziej "od kuchni". Wiadomo wtedy byłam z grupą, więc zawsze było się od kogoś zależnym, dodatkowo zwiedzić kilka miast włoskich w tydzień to małe szaleństwo i dużo podróży, także nie było aż tyle czasu by znaleźć jakąś przytulną kawiarenkę, usiąść i siedzieć. Chciałabym właśnie mieć taką możliwość. Spacerować, robić zdjęcia. Czy to będzie obóz? Wątpię. Większość jakie widziałam opierają się na Rimini i ewentualnej wycieczce, ale to nie dla mnie przez dwa tygodnie wylegiwać się na tej samej plaży i opalać się non stop. Mam nadzieję, że uda mi się tak wyjechać i namówić kogoś do tego. Jeśli znacie jakieś zorganizowane wyjazdy, które stawiają bardziej na poznawanie miast, a nie wylegiwanie się i imprezowanie to dajcie mi znać w komentarzu. Uda się? Nie wiem. Ale nie ma pośpiechu. Nigdzie mi nagle ten 'kozaczek' nie ucieknie haha. 


Dyskografie

Nie jestem typową kolekcjonerką, chyba nigdy niczego nie zbierałam, ale ostatnio coraz bardziej uwielbiam kupować płyty, z pewnością kiedyś już o tym wspominałam. Co innego odpalić youtuba czy spotify co innego wziąć do ręki płytę, włączyć, usiąść spokojnie. Uwielbiam to uczucie. Nie mam często czasu na błogie rozkoszowanie się dźwiękami, ale... tak czy tak płyty kocham. Już kiedyś postanowiłam sobie, że skompletuje parę dyskografii, ale coś mi nie wyszło, także teraz stawiam na uzbieranie wszystkich płyt Gunsów, Slasha, Red Hotów, 30STM oraz kupowanie płyt wykonawców, którzy naprawdę podbili moje serce, by zawsze mieć dostęp do ich muzyki. 


Gramofon

O. To jest coś na co zbieram, zbieram i coś mi nie wychodzi, bo tak to jest, gdy zbyt mocno kocha się koncerty, a one też za darmo nie są... Muszę w końcu się spiąć i zakupić to małe cudeńko. W domu trochę płyt winylowych jest, więc mam od czego zaczynać. Wiadomo to nie jest mały wydatek, ale jednak o ile kocham płyty to winyle są takim kolejnym poziomem wtajemniczenia haha. Nie łatwo zmienia się utwory, także płyty słuchasz w całości. Nie skaczesz jak szalony, oddajesz się chwili, poznajesz. Obecnie wiele ludzi nie słucha całych płyt, bo interesuje go dany utwór. Sama często łapie się na tym jak przesuwam do ulubionych kawałków, a później wracam do reszty. Tu tak nie ma. Jesteś ty i muzyka. Tyle. Dlatego uważam, że warto jest odłożyć na to cudo.


 Open'er

I oto nasza niby niespodzianka. Wspominałam już w ostatnim filmie jak to się stało, że dostałam bilet na Open'era. Dodając to do wishlisty nie do końca byłam przekonana czy mi się uda, bo jednak dość daleko, drogo- wiadomo. Bilet dostałam niespodziewanie, także dał jeszcze więcej szczęścia. Mam nadzieję, że nic nie stanie mi na przeszkodzie i 30 czerwca będę w Gdyni- łatwo się domyśleć ze względu na jaki zespół tam jadę. Oby pojawił się jeszcze ktoś kogo darzę tak dużą sympatią, choć muszę przyznać, że i tak bardzo podoba mi się line-up na ten dzień, zobaczymy co będzie dalej. Spotkam kogoś z was?


Książki

Chciałabym, żeby w mojej biblioteczce było ich więcej. Takich, które uwielbiam, a nigdy nie miałam okazji kupić albo różnych nowości. Spokojnie w komentarzach możecie polecieć mi swoje ulubione, aby łatwiej mi było wypełnić to małe postanowienie. Paru książek chciałabym się też pozbyć, ale nie wyrzucić tylko oddać komuś, komu bardziej się przydadzą i myślę tu o wielu bajkach, które wciąż gdzieś u mnie są na półce i choć znajdują się tam, bo mam do nich mały sentyment, ale trzeba zrobić miejsce na coś nowego. Na dużo nowego! 


Ramoneska

Coś tak prozaicznego jak kurtka, a jednak. Od dawna szukam takiej ramoneski, która będzie miała typowy, prosty krój. Nie takiej co ma milion suwaków, kieszeni i dziwnych, fikuśnych zapięć. Nie. Prostota. Oczywiście kilka miałam już na oku, ale jednak cena skutecznie mnie odciągnęła od pomysłu zakupu ich. Niestety moja po kilku latach powoli powinna być odkładana w głąb szafy i choć wtedy nie miałam nic przeciwko paskom, zapięciom i ćwiekom tak teraz szukać czegoś zwykłego i o dziwo to jest najtrudniej dostać. Też tak macie, czy to tylko mój problem? Tak czy inaczej... ramonesko- w końcu się zdobędę.


Obiektyw

Do tego też się zbieram i coś jednak, nie idzie. Najpierw chciałabym zainwestować w obiektyw Canona 50 mm f/1.8 a później... zobaczymy. Póki co staram się wynaleźć go na jakiejś fajnej promocji. Kto wie, może się uda. Chciałabym też więcej czasu poświęcić na robienie zdjęć, bo ostatnio również to zaniedbałam i oddałam się przedmiotom ścisłym, ale czas na powrót. Oczywiście cały czas robię zdjęcia, wszystkiemu jak zawsze, ale chciałabym w końcu wybrać się na jakąś sesję, także to maleństwo jest swego rodzaju priorytetem.


Tatuaż

No i na sam koniec- tatuaż. Od dawna mi się marzy, ale obiecałam sobie, że nie chcę się nastawiać i jeśli do osiemnastki ta myśl mi nie przejdzie to go zrobię. Chciałabym, aby był to prezent ode mnie dla mnie na "wejście" w dorosłe życie, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Tak czy tak go zrobię. Mam już kilka pomysłów i wciąż rodzą się nowe, także... Ostatnio gdzieś czytałam, że jest grupa mężczyzn, która nienawidzi tatuaży u kobiet i jest ponoć spora, ale w takim wypadku zawsze mogę mieć dziesięć kotów, nic nie stoi na przeszkodzie haha. Wciąż czerpię tatuażowe inspiracje i myślę poważnie nad pierwszym wzorem i miejscem, nawet wiem u kogo chciałabym go zrobić, także jeśli tylko starczy funduszy pierwszy pojawi się już pod koniec 2016! 




6 komentarzy:

  1. Marzę o nowym obiektywie. Męczy mnie zbieranie na niego :c
    Powodzenia w spełnianiu ♥
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żeby udało się zrealizować te marzenia :)
    grochowska.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlochy sa super <3 mam nadzieje, ze uda Ci sie spelnic wszystkie te marzenia :)
    patrycja-paulina.blogspot.com-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło tu i tak konkretnie piszesz:)Zastanawiam się po ile stoi gramofon, tatuaż, mam już jeden a drugi robię za 2 miesiące :) piękna rzecz i uzależnia, pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Włochy mają niesamowity klimat. Ja nieudolnie próbuje uzbierać na dobry aparat, by nie popełnić błędu wakacji 2015, gdzie ilość zdjęć jaką zrobiłam była znikoma i było mi potem bardzo żal.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dziwię się, że masz Włochy na swojej liście. Zakochałam się w tym kraju i teraz z rodzicami mamy w planach się wybrać w wakacje, więc doskonale rozumiem, co czujesz :) Mam nadzieję, że i Tobie się uda pojechać!

    minimalistyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń